Niebezpieczne kierunki podróży – wakacje rowerem

Sytuacja polityczna na świecie nie jest obecnie najspokojniejsza na świecie. Z serwisów informacyjnych stale dowiadujemy się o kolejnych kryzysach w różnych państwach, stanach wyjątkowych, zamachach terrorystycznych, porwaniach i zabójstwach czy wojnach wiszących dosłownie na włosku. Na co dzień te wydarzenia nas nie dotyczą i nie martwimy się nimi zbytnio, mamy w końcu własne problemy, ale w czasie wakacyjnym nieostrożność w planowaniu urlopu może się na nas bardzo boleśnie zemścić. Choć nie jest oczywiście tak, że każde miejsce na świecie jest obecnie zagrożone, na pewno warto jest mieć głowę na karku i doinformować się w kwestii sytuacji wewnętrznej w kraju, do którego mamy zamiar się udać. Wakacje mają być w końcu czasem relaksu i wyciszenia, a nie trosk i strachu o własne bezpieczeństwo. Tak jak każde państwo ma swoje zakątki, do których nie warto zaglądać, tak istnieje na ten moment kilka państw, na obszarze których nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca zachowywanie szczególnej ostrożności przez cały czas.

Pierwsze z tych państw cieszy się wśród polskich turystów niesłabnącą popularnością, nawet pomimo licznych kontrowersji i tragedii łączących je z Polską. Chodzi tutaj oczywiście o Egipt, którego władze zmagają się obecnie z nieustającym zagrożeniem terrorystycznym czyhającym ze strony radykalnych organizacji muzułmańskich, które organizują zamachy bombowe. Turystyka jest dla egipskiego rządu bardzo ważną gałęzią gospodarki, wobec czego starają się oni umożliwiać turystom jak najbardziej dogodne warunki. Z tego względu na ulicach większości miast wzmożone są patrole policji, które działają bardzo skrupulatnie i drobiazgowo – nawet najmniejszy przejaw podejrzanego zachowania może się skończyć profilaktycznym przesłuchaniem. Ten radykalizm oczywiście w znacznym stopniu zwiększa bezpieczeństwo, ale nadal zdecydowanie nie warto jest wybierać się poza najbardziej popularne turystycznie atrakcje i miasta. Ministerstwo Spraw Zagranicznych wprost zaleca, żeby na Półwysep Synaj w ogóle się nie udawać, bo wiąże się to z ogromnym zagrożeniem zdrowia i życia.

O kryzysie w Wenezueli słyszała zapewne większość osób, również tych, które nie interesują się jakkolwiek sytuacją polityczną w krajach Ameryki Łacińskiej. Egzotyczność tego kraju może jednak prowokować do popuszczenia wodze fantazji i stwierdzenia, że tam na pewno nie jest aż tak źle. Niestety, na ten moment nie da się poprzeć takiej tezy sensownymi argumentami. Sytuacja w Wenezueli jest skrajnie niestabilna, tak na szczeblu politycznym, jak i w życiu codziennym. Występują przerwy w dostawie wody i energii elektrycznej, szwankują systemy płatności elektronicznych przy jednoczesnym ograniczeniu dostępu do lokalnej waluty, brakuje także paliwa, przez co transport publiczny nie funkcjonuje wystarczająco sprawnie.

Te dwa koronne przykłady pokazują, że istnieją na świecie miejsca, w których zagrożenie jest naprawdę namacalne. Warto jest trzymać rękę na pulsie i śledzić doniesienia Ministerstwa Spraw Zagranicznych, by nie wjechać przypadkowo do państwa, w którym znacząco wzrasta szansa, że stanie się nam coś złego.